
Gdy myślimy o przemocy domowej, najczęściej wyobrażamy sobie bicie, krzyki lub groźby. Tymczasem istnieje też przemoc, która nie zostawia siniaków, ale równie skutecznie niszczy poczucie bezpieczeństwa... to właśnie przemoc ekonomiczna. Choć bywa bagatelizowana, jest jedną z najczęstszych i najbardziej podstępnych form przemocy w rodzinie. Przemoc ekonomiczna polega na kontrolowaniu dostępu do pieniędzy i zasobów materialnych w sposób, który ma na celu podporządkowanie drugiej osoby. Nie chodzi tu o racjonalne zarządzanie wspólnym budżetem, lecz o wykorzystywanie pieniędzy jako narzędzia władzy. Do typowych zachowań należą:
Przemoc ekonomiczna często towarzyszy innym formom przemocy np. psychicznej, fizycznej czy seksualnej, ale bywa też jedyną formą znęcania się. Warto zauważyć, że pieniądze to nie tylko środek płatniczy. To także narzędzie niezależności, bezpieczeństwa i sprawczości. Osoba pozbawiona dostępu do środków finansowych może mieć trudności z:
Sprawca często wzmacnia zależność ofiary, przekonując ją, że „bez niego sobie nie poradzi” lub że „nic nie jest jej własnością”. Ofiarami przemocy ekonomicznej najczęściej są: kobiety pozostające w związkach, osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy, migranci, osoby bez pracy lub o niskich dochodach. Nie znaczy to jednak, że mężczyźni nie mogą jej doświadczać. Przemoc ekonomiczna dotyka ludzi niezależnie od płci, choć statystycznie częściej dotyczy kobiet. Długotrwała przemoc ekonomiczna prowadzi do:
U dzieci wychowujących się w takich warunkach może rozwinąć się przekonanie, że kontrola i dominacja są „normalne” w relacjach. W polskim prawie przemoc ekonomiczna nie zawsze występuje jako osobna kategoria, ale może być uznana za formę przemocy domowej i podlegać odpowiedzialności karnej, np. jako znęcanie się (art. 207 Kodeksu karnego), uporczywe nękanie, przywłaszczenie, oszustwo czy zmuszanie do określonego działania. Ofiary mogą szukać pomocy w: ośrodkach pomocy społecznej, Niebieskiej Linii, organizacjach pozarządowych oraz sądach i na policji.
Warto zadać sobie pytania:
Czy mam swobodny dostęp do pieniędzy?
Czy mogę podejmować decyzje finansowe?
Czy mój partner mnie rozlicza z każdego wydatku?
Czy boję się rozmów o pieniądzach?
Czy mam swoje konto lub środki „na czarną godzinę”?
Jeśli odpowiedź na kilka z nich brzmi „tak”, może to oznaczać problem. Co można zrobić? Przeciwdziałanie przemocy ekonomicznej wymaga:
Najważniejsze jednak jest przełamywanie milczenia. Przemoc ekonomiczna działa najskuteczniej wtedy, gdy pozostaje niewidzialna. Przemoc ekonomiczna to nie „kłótnie o pieniądze”, lecz poważna forma naruszania praw człowieka. Ograniczanie dostępu do środków do życia jest formą kontroli i dominacji. Zrozumienie tego problemu to pierwszy krok do zmiany — dla ofiar, ich bliskich i całego społeczeństwa.