
Amnezja alkoholowa to zjawisko, które dla wielu wydaje się jedynie wstydliwą anegdotą z imprezy. W rzeczywistości to sygnał, że alkohol w sposób bezpośredni zaburzył zdolność mózgu do tworzenia trwałych wspomnień. Epizody takie nie muszą oznaczać utraty przytomności: osoba może być przytomna, mówić, poruszać się i podejmować działania, a jednak następnego dnia nie pamiętać, co się wydarzyło. To nie tylko problem społeczny, ale realne uszkodzenie sposobu działania pamięci.
Mechanizm „urwanego filmu” ma mocne podłoże w neurobiologii. Alkohol zaburza pracę hipokampa czyli struktury kluczowej dla kodowania nowych wspomnień, przez wzmacnianie hamującego działania receptorów GABA oraz blokowanie receptorów NMDA, które są niezbędne do procesu zwanego długotrwałym wzmocnieniem synaptycznym (LTP). W praktyce oznacza to, że szybkie i duże wzrosty stężenia alkoholu we krwi mogą przerwać proces konsolidacji doświadczeń z pamięci krótkotrwałej do pamięci długotrwałej stąd fragmentaryczne lub całkowite braki pamięci. Niektóre osoby są podatniejsze na takie epizody z powodów genetycznych i sytuacyjnych (np. jednoczesne przyjmowanie leków uspokajających).
Amnezja alkoholowa jest niebezpieczna przede wszystkim dlatego, że towarzyszą jej zwiększone ryzyko urazów i zachowań ryzykownych. Kto „nie pamięta” własnych czynów, nie reaguje właściwie na niebezpieczeństwo, częściej uczestniczy w wypadkach, naraża się na przemoc lub prowadzi samochód po alkoholu. Dodatkowo epizodom tym mogą towarzyszyć objawy krótkotrwałego upośledzenia funkcji poznawczych, które utrzymują się również po ustąpieniu ostrego zatrucia. Dlatego „urywany film” to nie tylko niekomfortowa luka, ale także zwiększone prawdopodobieństwo poważnych szkód dla zdrowia i życia.
Jeżeli spojrzeć szerzej, nadmierne picie alkoholu ma dalekosiężne konsekwencje dla organizmu. Regularne i intensywne spożywanie zwiększa ryzyko chorób wątroby, w tym marskości, a także znanych i groźnych powikłań neurologicznych: chroniczny niedobór tiaminy (wit. B1) u osób pijących może prowadzić do ostrej encefalopatii Wernickego, a następnie nieodwracalnego zespołu Korsakowa — ciężkiego zaburzenia pamięci. Ponadto alkohol jest czynnikiem rakotwórczym dla wielu lokalizacji (jamy ustnej, gardła, przełyku, wątroby, piersi, jelita grubego), zwiększa ryzyko nadciśnienia, zaburzeń rytmu serca i wielu innych chorób przewlekłych. Im częściej i więcej pijemy, tym większe ryzyko tych powikłań.
W Polsce picie alkoholu to w skali populacji ważny problem zdrowia publicznego. Według raportu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) konsumpcja alkoholu w przeliczeniu na jednego mieszkańca spadła z 9,73 litra czystego alkoholu w 2021 r. do 9,37 l w 2022 r., jednak jednocześnie liczba zgonów związanych z używaniem alkoholu w ostatnich latach rosła, osiągając wysoki poziom. Inny zbiór danych wskazuje, że w 2024 r. średnie spożycie mogło wynieść około 8,8 l czystego alkoholu na osobę: różnice wynikają z różnych metod i okresów pomiaru, ale pokazują, że Polska nadal mieści się w krajach o istotnym poziomie konsumpcji. Szacunki rozpowszechnienia zaburzeń związanych z alkoholem mówią o setkach tysięcy osób dotkniętych uzależnieniem w przeszłości lub aktualnie (w raporcie KCPU przytoczono ekstrapolację wskazującą około 582,5 tys. osób, które kiedykolwiek były uzależnione).
Pod względem dostępności pomocy w Polsce istnieje sieć placówek i programów. Na mapie KCPU zarejestrowane są setki miejsc oferujących terapię i wsparcie (w tym odpłatnie): ponad pięćset poradni terapii uzależnienia od alkoholu, ponad sto dziennych oddziałów terapii oraz liczne oddziały całodobowe i oddziały leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych — to świadczy o istnieniu struktury leczniczej, choć zgłaszalność i dotarcie do terapii to nadal wyzwanie. Dla osób potrzebujących natychmiastowej informacji i wsparcia działa ogólnopolski Telefon Zaufania dla Uzależnień: bezpłatny numer 800 199 990 (czynny w określonych godzinach), a dodatkowe lokalne i specjalistyczne linie oraz poradnie działają w całym kraju. Osoby i rodziny szukające pomocy mogą skorzystać zarówno z publicznych poradni, jak i z prywatnych ośrodków terapeutycznych; ważne jest, by nie zwlekać z kontaktem, bo wczesne interwencje poprawiają rokowania.
Jak więc traktować amnezję alkoholową w praktyce?
Po pierwsze jako ostrzeżenie. Jeden epizod „urwanego filmu” zdarzyć się może u osoby okazjonalnie pijącej, ale częste zwarte epizody lub ich pojawienie się przy stosunkowo niewielkich ilościach alkoholu powinny skłonić do refleksji nad wzorcem picia i konsultacji z lekarzem lub specjalistą od uzależnień.
Po drugie jako ryzyko natychmiastowe: kiedy ktoś traci pamięć, istnieje ryzyko urazów, przemocy, nieświadomego narażenia siebie i innych; dlatego towarzyszące temu sytuacjom zabezpieczenie (opiekun, unikanie prowadzenia pojazdów, unikanie mieszania alkoholu z lekami) ma praktyczne znaczenie.
Po trzecie jako jeden z sygnałów, które w dłuższej perspektywie mogą zwiastować poważniejsze uszkodzenia mózgu i organizmu, którego leczenie bywa trudne i długotrwałe.
Jeżeli czujesz, że twoje picie wymyka się spod kontroli, albo martwisz się o bliską osobę warto skorzystać z dostępnej pomocy. Możesz zadzwonić na ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia, sprawdzić najbliższą poradnię terapii uzależnienia od alkoholu na mapie KCPU lub skontaktować się z lekarzem pierwszego kontaktu, który może skierować do właściwego specjalisty. Leczenie uzależnienia to proces, ale dostępne dziś metody (terapia psychologiczna, grupy wsparcia, leczenie farmakologiczne tam, gdzie jest wskazane) dają realne szanse na poprawę jakości życia i ograniczenie powikłań.
Amnezja alkoholowa jest zatem czymś więcej niż „śmieszną” historią do opowiedzenia, to czytelny komunikat o tym, że alkohol zakłócił jedną z podstawowych funkcji mózgu. Traktowanie go poważnie oraz korzystanie z dostępnych form pomocy może nie tylko zapobiec kolejnym nieprzyjemnym incydentom, ale i ochronić zdrowie na dłuższą metę.